Okoliczności są władcami dla słabych, ale narzędziami dla mądrych
Samuel Lover
Jesteś tutaj: Strona główna - Artykuły - Szczere intencje
Szczere intencje
Słownik na temat „szczerości” mówi: wyrażanie tego, co się myśli (czuje) w sposób zgodny z rzeczywistością, oraz postępowanie zgodnie z tym, co się wyraża. Czym zatem jest intencja? Intencja to zamiar, zamysł; cel, motyw działania; myśl przewodnia, chęć, pragnienie. Wyrażenie „szczere intencje” w naszym krótkim opracowaniu dotyczy wyznaczania celów.

Zobacz za każdym razem kiedy wyznaczasz cel kryje się za tym jakaś intencja. Intencja może być pozytywna lub negatywna. Podczas realizacji celu czyli spełnienia marzenia intencja w formie pierwotnej energii powraca. Aby dowiedzieć się jakie mamy intencje wystarczy odpowiedzieć na proste pytanie: „Dlaczego chcę to co chcę?”.

Przykład: Chcesz wybudować duży dom. Intencjami będą: buduje dom dla rodziny, dla świętego spokoju, dla przestrzenni. Intencja negatywna: dla pokazania innym, do pochwalenia, dla przypieczętowania statutu, aby inni mi zazdrościli. Podczas zbierania środków na budowę domu korzystamy cały czas z energii intencji. Jeśli jest ona negatywna bazujemy na energiach ciemnych, ciężkich, rywalizujących. Gdy skupiamy się na tym, że chcemy mieszkać w ciepłym, naturalnym miejscu i budujemy przestrzeń dla siebie i najbliższych zaczynamy korzystać z dużo lepszych energii, pozyskiwanie środków to jest pieniędzy również wygląda w inny sposób. Szczerość z samym sobą jest tu kluczowa. Zaczynamy przyciągać innych wykonawców, podwykonawców, projektantów.

Ludzie szczęśliwi to ludzie, którzy robią coś dla siebie w harmonii z otoczeniem. Ludzie, których dopada frustracja, żale, pretensje robią coś, aby pokazać innym co mają i jacy są. Przykładowo: Planujemy osiągnąć wysoki status naukowy, wojskowy, społeczny. Osiągamy prestiż i słyszymy na swój temat pochwały. Jednak czy wiemy na jakiej intencji zbudowaliśmy swój prestiż? Czy nie było to czasem umotywowane brakiem wiary, niskim wizerunkiem własnym? Studiujesz psychologię, aby pomóc innym czy sobie? Pomagasz słabszym, bezdomnym, zagubionym by co sobie udowodnić?  Przebywasz w trudnym środowisku by co zrekompensować? Kluczowe pytania uwalniające nas od braku szczerości lub zwykłego braku świadomości brzmią:
1. Co miałem na myśli planując?
2. Co kryło się za tym, że chciałem?
3. Dlaczego robię to co robię?

Wiele z naszych działań ubieramy w szaty bogobojności, dobroci, pracy na rzecz dobrobytu społecznego, ale zamiast nazywać sprawę po imieniu sami się oszukujemy. Oszukujemy nie tylko siebie lecz ludzi wokół siebie. Pracujesz społecznie i charytatywnie byle tylko odsunąć od siebie poczucie winy – uświadom sobie skąd ta wina. Pracujesz dla pieniędzy – dobrze, ale dlaczego się z tym kryjesz, czemu się tego wstydzisz? Nie ma nic dobrego ani nic złego w tym co robisz i jak robisz, chodzi tutaj tylko o szczerość. Nie tylko czystość intencji się liczy, ale fakt czy to co robimy sprawia nam jeszcze radość. Odpowiedz sobie na trzy wcześniej zadane pytania i zapamiętaj, że droga do celu powinna wzmacniać naszą radość, pasję, budować satysfakcję czyli droga do celu powinna być przyjemniejsza niż jego osiągnięcie.

Człowiek, który działa na poziomie nieczystych lub niezdrowych intencji, ale ukrytych za dobrze brzmiącymi celami pracuje i działa tylko na rzecz materializacji celu. Nie dostrzega drogi jaką prowadzi dzień po dniu, widzi tylko wynik swojego konkurenta, mniejszy dach, starszy samochód, zeszłoroczną sukienkę, stary telefon. Cokolwiek osiągnie nie będzie budziło to zachwytu, szczęścia,  radości. U takiego człowieka powstaje w umyśle i organizmie presja i głód na coś jeszcze większego, wyższego, droższego, piękniejszego, mądrzejszego. Działa i wyznacza kolejne cele byle tylko poczuć satysfakcję, której nigdy nie zazna. Nawet jeśli pokona wszystkich konkurentów, będzie liderem na rynku to wciąż będzie mało. Mało ponieważ intencja zrodzona na braku wewnętrznych uczuć, pasji, miłości będzie zawsze prowadziła do „wyżej”, „dalej”, „mocniej”. Tego głodu – podobnie jak głodu władzy – nie da się zaspokoić.


Podsumowanie
Sukces i porażka to informacja zwrotna, która niesie w sobie nasze pierwotne energie, bumerang życzeń. Jeśli chcemy przyciągać dobro to jest przebywać w pozytywnym środowisku sami musimy zbadać swoje intencje czy oby na pewno chcemy tego doświadczać. Cierpisz, chłopak czy mąż cię poniża; twój sukces to pasmo zrywów, chwil lepszych i gorszych. Co z tym zrobisz? Obecna chwila pozwala ci zbadać swoje intencje ponieważ skutki jakich doświadczasz to wynik twojego wcześniejszego podświadomego planowania. Może teraz nie zmienisz wszystkiego, ale zacznij od zmiany swoich myśli i poznania dlaczego przebywasz w takim środowisku, spotykasz takie kobiety lub takich mężczyzn? Co stoi na przeszkodzie, aby to zmienić? Prawdopodobnie wierzysz, że nie zasługujesz, nie możesz mieć, tobie się nie należy. Zamiast poddawać się, przyjmować to co los przynosi lub zamiast wyznaczać górnolotne cele, realizować super ambitne projekty zacznijmy od zbadania i uzdrowienia swoich podstaw.

Możemy zbudować dom na skale lub dom na piasku. Jeśli dodatkowo postawisz silne fundamenty w przyszłości będzie można coś dobudować. Droga, którą zmierzamy do celu zawsze nas wzmacnia, uczy, pokazuje słabości i rozwija talenty. Nie ma co się szarpać czy porównywać z innymi. Odpowiedz sobie na pytanie: „Dlaczego robisz to co robisz?”. Jeśli zobaczysz, że kryją się za twoim działaniem nieczyste intencje np. próba odkupienia winy, przypodobania, skupiasz się na innych, by uciec od siebie, chcesz w sztuczny sposób zwiększyć swój prestiż lub wizerunek własny przestań robić to co robisz. Na początku będzie to szok, ale lepiej teraz pozwolić domkowi z kart runąć nim postawimy swój dom na piasku.

20-01-2008
przeredagowane Styczeń, 2012